„176” stało się faktem – pierwszy dzień funkcjonowania linii do Bodzowa

Jak informowaliśmy w jednym z poprzednich artykułów, od 4 listopada 2019 roku swój byt miała rozpocząć linia „176” – pierwsze w historii połączenie autobusowe Bodzowa z pozostałą częścią sieci komunikacji miejskiej w Krakowie. Tak też się stało – O godzinie 5:29 w swój pierwszy kurs wyruszył Mercedes Sprinter 516 o numerze taborowym #PA104. Jest to pojazd sprowadzony z obsługi linii TeleBus. Można zatem jednoznacznie stwierdzić, że wieloletnia walka mieszkańców o autobus komunikacji miejskiej zakończyła się sukcesem.

Linia „176” została wytyczona na trasie Kostrze OSP – Tyniecka – Widłakowa – Bodzów. Można powiedzieć że trasa przebiega znikąd, donikąd przez… nikąd. Prawda jest taka że tak właśnie jest (oczywiście patrząc pod względem komunikacyjnym), ale marszruta jest w całości przemyślana. Autobus swoim charakterem miał zachęcać do podróżowania jedynie mieszkańców Bodzowa, ponieważ mały autobus nie byłby w stanie przewieźć większej liczby pasażerów z Pychowic czy Kostrza, a większy pojazd nie wchodzi w rachubę ze względu na wąską ulicę Widłakową, czy „pętlę” o małej powierzchni. Właśnie dlatego wbrew głośnym dyskusjom o przedłużeniu połączenia do Łagiewnik, Czerwonych Maków, Osiedla Podwawelskiego czy chociażby Rynku Dębnickiego tak się nie stało. Połączenie byłoby zbyt atrakcyjne i przez to zbyt zapełnione. Można więc powiedzieć że „sto siedemdziesiątka szóstka” jest prywatnym autobusem mieszkańców Bodzowa, bo tak naprawdę tylko im ta linia się przyda. Krótka trasa jest rekompensowana synchronizacją linii razem ze 112 i 162, aby mieszkańcy mieli łatwą przesiadkę w kierunku centrum, Podgórek Tynieckich czy Tyńca.

Skierowanie do obsługi jednego z trzech Sprinterów przypisanych na stałe do obsługi TeleBusa sprawiło, że krakowskie MPK straciło pojazd rezerwowy dla usługi autobusu na telefon. Rozwiązane to zostało poprzez przypisanie roli autobusu rezerwowego jednemu z Autosanów M09LE.

Po rozmowie z kierowcą, (nielicznymi) pasażerami oraz na podstawie własnych obserwacji mogę stwierdzić, że linia jak narazie nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Zdarzały się kursy gdzie na całej trasie nikt nie jechał, ale również i takie gdzie były po 3-4 osoby. Być może jest to spowodowane pierwszym dniem kursowania – zobaczymy jak sytuacja będzie się rozwijać.

Daniel Skrodzki