Krakowskie MPK testuje – Mercus TGE City

Czyżby rok 2020 miał być równie obfity co 2019 pod względem ilości testowanych przez krakowskie MPK autobusów? Początek całkiem dobry, bo już pod koniec stycznia do obsługi TeleBusa wyjechał Mercus TGE City, zbudowany na podwoziu MAN-a. Testy potrwają do 13 lutego 2020 roku.

W piątek, 31 stycznia 2020r. na krakowskie drogi wyjechał Mercus TGE w wersji miejskiej, zabudowany na „MANowskim” podwoziu. Niespełna 8-metrowy pojazd wyprodukowany został już w 2020 roku, a więc można śmiało powiedzieć że jest to nówka sztuka. Do białego minibusa możemy wsiąść przez 2 wejścia w układzie 0-1-2, gdzie skrzydła otwierają się na zewnątrz. Pojazd jest niskopodłogowy w tylnej części, gdzie zamontowano rozkładaną ręcznie pochylnię dla wózków oraz 3 składane krzesełka.

Według przyjętego standardu opisu testowanych pojazdów, zajrzyjmy teraz do środka.
Klasycznie zaczniemy od miejsca pracy kierowcy, a więc hipotetycznej kabiny. Miejsca jest wystarczająco jak na busa, a braki przestrzeni uzupełniają schowki. Prowadzący chwalą sobie natomiast wygodny fotel oraz idealnie pracujące elektrohydrauliczne wspomaganie kierownicy – można by ponoć prowadzić jednym palcem… Co prawda dla niektórych jest zbyt czułe, ale po chwili jazdy się przyzwyczajają.
Nie jest jednak tak idealnie – do minusów można zaliczyć słabe umiejscowienie przełączników oraz konieczność zaciągania hamulca ręcznego przed otwarciem drzwi. Nie ukrywajmy, ale przyciski od otwierania drzwi wręcz schowane za lewarkiem skrzyni biegów i do tego nisko osadzone, to nie jest najlepsze miejsce…

Przechodząc wgłąb dostrzegamy 14 wyjątkowo miękkich i wygodnych foteli. W niskopodłogowej części znajdują się jeszcze 3 dodatkowe, rozkładane krzesełka. Łącznie autobusem może podróżować do 33 pasażerów. Oświetlenie przestrzeni pasażerskiej wykonane zostało w technice znanej nam z autokarów dalekobieżnych: możemy wybrać pomiędzy białym trybem oświetlenia stosowanego na postojach, oraz niebieskim używanym podczas jazdy. Dodatkowo „niebieski tryb” posiada regulacje jasności świecenia.

Napęd gwarantuje turbodoładowana jednostka MANa o pojemności 2 litrów i mocy 177KM, a dopełnia ją automatyczna, 8-stopniową skrzynia biegów. Jak przystało na 2020 rok, silnik spełnia oczywiście normy emisji spalin EURO 6.

Aby móc zbierać informacje bezpośrednio od pasażerów, MPK zamontowało skrzynki z ankietami odnośnie testowanego modelu. Z zasłyszanych opinii pasażerów dało się w pierwszej chwili zauważyć zdziwienie nowym pojazdem, a następnie pozytywnym komentarzem. Najczęściej padały opinie na temat foteli, designu oraz systemu oświetlenia.

Do wyposażenia dodatkowego możemy zaliczyć system informacji pasażerskiej składający się z jednego wyświetlacza umieszczonego na przodzie pojazdu. Jest to model firmy GilBT o rozdzielczości 96×16 pikseli, sterowany za pomocą pilota działającego w technologii Bluetooth. Dodatkowo MPK zamontowało w środku 2 kasowniki KRG-6 oraz zarządzający nimi sterownik SRG-3000P. Warto również zaznaczyć, że TGE wyposażony jest w tachograf. Tego typu urządzenie musi być zamontowane w każdym autobusie wykonującym przewóz osób bez regularnego rozkładu jazdy.

Podsumowując…

Krakowski przewoźnik ma okazję testować naprawdę dobrego minibusa, choć nie bez wad. Jego potencjał może zostać wykorzystany nie tylko podczas obsługi TeleBusa, ale również regularnej linii. Dobrym przykładem może okazać się tutaj nie tak dawno uruchomiona „176” kursująca do Bodzowa, do obsługi której wysyłany jest właśnie jeden ze Sprinterów jakie posiada MPK. Tutaj może dać się we znaki zaciąganie hamulca ręcznego oraz daleko umiejscowione przyciski od drzwi, ale teoretycznie właśnie w takich warunkach to auto powinno pracować. Czy podczas tych dwóch tygodni doczekamy się tam wizyty TGE? O tym przekonamy się już w najbliższym czasie.

Daniel Skrodzki